czwartek, 8 września 2016

Rozmowa z trzylatkiem...

W aucie....
Podobało Ci się w przedszkolu?
Nie.
A dlaczego nie?
Bo nie.
A co robiliście?
Łucja płakała za swoją mamą. (To dziewczynka, z którą bawił się w tym dniu otwartym, kiedy z nim byłam)
Przytuliłeś ją?
Tak. I powiedziałem coś o koniu. I się razem cieszyliśmy.
To super:)
Ale jutro pewnie też będzie płakała.
To może też ją przytul :) I powiedz, żeby nie płakała i się nie martwiła, bo mama po pracy po nią przyjedzie.
Mamo!!! Ona płakała, a nie się martwiła!
Yhm.

Z wieści przedszkolnych:
Podobno bardzo go chwalą, ale nie pozwala się przebrać w piżamę (w domu jeśli śpi to w koszulce i majteczkach).
I wraca baaardzo głodny - ponoć wszystko do tej pory jadł (oprócz kiwi i zupy z koperkiem), ale porcje chyba nie są za duże, bo przedwczoraj zjadł trzy miseczki zupy ;)

4 komentarze:

  1. Jednak dzieci myślą bardziej logiczne niż my. Hehe. Mój Jaś wstydzi się jeść w przedszkolu

    OdpowiedzUsuń