niedziela, 1 kwietnia 2018

2 tygodnie przed ślubem - jak weselić się weselem kiedy pogrzeb za pogrzebem

Dziś Wielkanoc.
Nie śpię od 2, pomimo że położyliśmy się po północy. Myślałam, że uda mi się przestawić organizm na późniejsze chodzenie spać niż 21. Spałam 2godziny i nie mogę zasnąć.
Zapaliłam, ale to mnie nie uspokoiło.
Siedzę w maciupeńkiej kuchni. Zrobiłam sobie herbatę i siedzę.
Jest stres. Jest wszystko.
Niecały miesiąc temu zmarł nagle brat Tomka Babci. W tym tygodniu jej syn - alkoholik.
We wtorek pogrzeb. A więc 11dni przed naszym ślubem.
Moja Ś.P. Babcia powtarzała mi, że ślub się planuje a pogrzebu nie.
I siedzę i zastanawiam się jak to będzie. Część rodziny w żałobie. Powiedzieli, że przyjdą na obiad. Ale jak się bawić...
Wczoraj pojechaliśmy do teściowej, która na wejściu powiedziała nam, że jest w trakcie układania listy utworów na swoją stypę -co by tej przejmującej ze smutku ciszy nie było.
A mój Tata powtarza, że on nie chce być spalony.
Temat umierania i śmierci przewija się non stop.
Weselnie mamy prawie wszystko. Brakuje mi bransoletki, Tomkowi paska i koszuli, Matysiowi koszuli. Jedzenie kupimy w ostatnim tygodniu. Nadal nie spotkaliśmy się z dj i wodzirejką dograć szczegóły, podobnie z fotografem. Nadal nie wiem skąd będziemy jechać- czy od Tomka, czy on ma po mnie przyjechać do mojego domu i co na to Mama? Bo na błogosławieństwo z jej strony nie mam chyba co liczyć... A więc jak to ma wszystko wyglądać to ja sobie nie wyobrażam. Czy przywita nas chlebem i solą na sali? Czy w ogóle będzie na weselu? Czy naprawdę złoży tylko mi życzenia?
Do tego wszystkiego brak mojej Babci, która tak bardzo chciała, żebyśmy wzięli ślub.
Czy to wszystko to jakieś znaki, aby tego ślubu nie było? Nie śpię i myślę. Jak to będzie?
Za 13dni będę Żoną.

7 komentarzy:

  1. Mój dziadek zmarł na dwa i pół miesiąca przed ślubem. I ksiądz, kiedy chcieliśmy odwołać, powiedział, że on by tego chciał. Kto chciał, tańczył, kto nie, po prostu siedział i był. I nikt nic nie komentował. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak z muzyką? Prosiliście, żeby grali ciszej?

      Usuń
    2. Nie, mieliśmy DJ'a, grał normalnie, przy jedzeniu ściszał, ale muzyka leciała non stop. Moi rodzice zatańczyli raz, znaczy mój tata, bo mama tańczyła jeszcze parę razy z moimi braćmi. Było normalnie, jak na weselu. Jedyną osobą, która nie przyszła na wesele był mój chrzestny, który też był od lutego w żałobie po żonie.

      Usuń
  2. Śmierci nie zaplanujesz. Nie przejmuj się tak kto będzie chciał to będzie się bawił. Żałobę masz w sercu nie na pokaz. bedzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętaj że Twoja babcia będzie radować się z Wami. Przecież najważniejszy jest ślub a nie wesele ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Monia i jak?? Juz ZONA??? Odezwij sie!! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń