Jutro wizyta. Ktg, usg i wizyta.
I na całe szczęście.
Od skończonego 30tygodnia bardzo silne ruchy. Powiedziałabym nawet, że bolesne. Szczególnie pierwsze 3dni. Teraz podtym względem lepiej, natomiast z przedwczoraj na wczoraj poczułam pierwszy skurcz (!?). Następny wczoraj rano, potem około 17 i po 23.
A ja nie mam spakowanej torby. Janawet nie mam jeszcze torby..
Halo?! Jak to 30?! CO?! JAK?!
OdpowiedzUsuńDasz radę! Pamiętaj tylko o wodzie! I o miliardzie innych bardzo ważnych rzeczy.
A jak tam Mati z myślą o byciu starszym bratem?
I jak Monia?? Wszystko ok? Mam nadzieje, ze nadal w dwupaku...niech Mala jeszcze posiedzi!!!
OdpowiedzUsuńI jak tam? Może to te przpowiadajace?
OdpowiedzUsuńOjej, to chyba coś z tymi skurczami, ale nie do końca łapię, skąd one się biorą. Natknęłam się też na https://psycholog-ms.pl i na https://empatio.pl/leczymy/leczenie-zaburzen-odzywiania/, ale dalej próbuję to ogarnąć po swojemu.
OdpowiedzUsuń